sobota, 15 czerwca 2013

Rozdział 11.

Cesar i Nando dotarli na dach , tylko Ramos zobaczył jak wybiegali , więc za nimi poszedł.
Gdy wszedł Nando walnął  z piąchy Cesara aż ten zachwiał się nad przepaścią. Chłopaki zaczeli się tłuc aż Ramos musiał interweniować i rozdzielać obu panów .
-Nie mów na nią szmata , jebańcu - powiedział Nando.
-Ty , nie zapędzasz się ?

Podczas rozdzielania obu Ramos potknął się o nogę Nanda i spadł z 20 piętra.
-Nie ! Ramos nie ! - krzyczeli obaj.

W tę pojawiła się Marta .
-Gdzie Ramos ? -Zapytała się brunetka.
-Bo on ...
-Spadł ! - Krzyknął Nando .
-Co ? Jak? - Boże ! Nie ! - powiedziała Marta.
-Nie ! -Marta pobiegła po schodach na dół , na górę przyszła Dominika.
-Dlaczego Marta jest taka wkurzona ? Co się stało ? Co jest grane ?- zapytała.
-On spadł ! - powiedzieli obaj.
-Nie ! To nie może być prawda , chciał nas rozdzielić i potknął się o moją nogę powiedział Nando.

Dominika podeszła do Nando i dała mu z liścia, Cesar zaczął się śmiać. Po chwili Dominika też mu dowaliła.
-Macie za swoje ! Nienawidzę was rozumiecie ?

Monika była cała roztrzęsiona po całym zdarzeniu z  Rysiem. Ani ona ani Oscar nie wiedzieli o całym zdarzeniu na górze.Naglę podeszła do nich Dominika : nie widzieliście Marty ? -Zapytała.

-Dominika co się tam stało ? -Zapytał Oscar.
-Jezu , Ramos spadł z budynku.

Gdy to powiedziała Monika i Oscar zamarli ich przyjaciel właśnie zginął. Monika rzuciła kocyk którym była przykryta ( byli wtedy na korytarzu , Rysia już wzięto ). A Oscar pobiegł zobaczyć co z Ramosem. Gdy wyszedł przed hotel na ulicy leżało spore ciało : Był to jego przyjaciel Sergio od razu do niego podszedł , pare sekund później przyjechała karetka. ( był wieczór )

Dominika i Monika szukały Marty , ale nigdzie jej nie było , aż zobaczyli jej łańcuszek i pierścionek , zastanawiały się po co go zdjęła .
Znalazły ją wpatrzoną w ścianę .

-Marta ? Proszę odezwij się .- powtarzały jej przyjaciółki.
-Marta obejrzała się do nich i zapytała : Dlaczego to właśnie Ja ? .

Dziewczyną było przykro że ich przyjaciółce przydarzyło się coś takiego ale bądź co bądź Fabio ( chłopak Moniki ) też zginął .

Dzień później :
Niestety Ramosa nie udało się uratować i zginął . Chłopaków przesłuchiwano i zatrzymano za bicie się a dziewczyny płakały razem z Oscarem. Monika cały czas przypominała sobie o Rysiu ale to już nie było dla niej ważne. Najważniejsza teraz była dla niej przyjaciółka.

-To przeze mnie ! -Krzyknęła w pewnej chwili Dominika.
-Nie i usiądź .- skarcił ją piłkarz.
-Co ? Niby nie moja ? To ja przespałam się Z Fernando i ...
-Nie kończ  wiemy jak było .- chłopak zwrócił jej uwagę , potem usiadła i się do nikogo nie odzywała.

Naglę zadzwonił telefon :
Dzień dobry ! Jestem lekarzem medycyna sądowej , ciało pana Ramosa zostanie zaraz przewiezione do Hiszpanii. ( Telefon odebrała Monika ). Blondynka stanęła cała we łzach i przytuliła Oscara.
-Kocham cię .-powiedział i mocno ją przytulił.
-Ja ciebie bardziej , dziękuję że mi pomagasz. - odpowiedziała.

W Madrycie :

Do Mou zadzwonił telefon :
-Dzień dobry , proszę pana z tej strony Monika Lewandowska . - Powiedział głos w telefonie.
-Dzień dobry Moniko , O co chodzi ? -Zapytał.
-Nie będę owijała w bawełnę zaeaz musi pan pojechać na lotnisko ....
-Po co ?? - Zapytał zdziwiony.
-Po ciało Ramosa ........


Parę godzin później :

Chłopaki wyszli z aresztu i weszli do swoich pokoji się spakować , wszyscy wyjeżdżali i powtarzali że to najgorsze wakacje w ich życiu.Gdy się spakowali pojechali wypożyczonymi samochodami na lotnisko. Odlecieli.


"Myślałam że będą to najlepsze wakacje w moim życiu , miałam przy sobie cudownego chłopaka który był również cudownym piłkarzem ale wszystko prysnęło , " NAJLEPSZE " wakacje stały się piekłem ".
- Napisała Marta w swoim pamiętniku.

-Tutaj znalazłam Miłość ale i też smutek który będzie ze mną przez całe życie. -powiedziała do Oscara Monika.
-'Smutek zniknie kiedy Ja będę przy tobie.

Po 5 godzinach lotu dolecieli do Madrytu wszyscy w ciszy pojechali do swoich domów lub pokoi , Oscar postanowił że sprzeda wille którą kupił po Coentrao i kupi z Moniką dom w Londynie , ale ona jeszcze o tym nie wiedziała ..........

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Niestety są już w Madrycie < . :C .  komentujcie <33

6 komentarzy:

  1. Ojj,Ajjj,Ejj , Hhahahah..!
    Poważnie to mega rozdział podobał mi się .

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu uśmierciłaś mi Ramosa. Więcej nie czytam tego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAHAHA . JUŻ MNIE CHCIAŁA ZABIĆ,ALE ZMIENIŁA ZDANIE .

      Usuń
  3. Super.Ale ty zabijasz ich :D

    OdpowiedzUsuń