Monika ciągle płakała , wiedziała że związki na odległość nie mają żadnych szans. Oscar w ogóle nie dzwonił a przecież minęło 2 tygodnie odkąd wyjechał. Monika wynajęła sobie mały domek w Madrycie niedaleko stadionu.
Do Moniki przyszła Dominika dziewczyny zwierzały się sobie :
- Co tam u ciebie ? Jak sobie radzisz ? -Zapytała Dominika.
-A jak się czuje porzucona dziewczyna ? Czuje się jakbym miała wypaloną dziurę w sercu , on w ogóle nie dzwoni a minęły 2 tygodnie. -Odpowiedziała zapłakana Monika.
-Może .... -Dominika próbowała powiedzieć ale Monika jej przerwała.
-Ma jakąś dziewczynę ? - Dokończyła za nią Monika.
-Na pewno by ci tego nie zrobił. -Odparła Dominika.
...
2 Dni później Zaczęła się 1 kolejka i Nando i Cesar musieli wyjechać do Londynu. Dziewczyny musiały potrenować Real do meczu towarzyskiego z Chelsea , który miał się odbyć za tydzień.
-Ej chłopaki ! Musimy ostro trenować , chcecie wygrać ? -Zapytała Dominika.
-No tak ! -Zawołali wszyscy ochoczo.
Skoro był nowy sezon musiał być też transfer , Real kupił nowego zawodnika , wszyscy do końca nie wiedzieli kogo. Podczas treningu Monika zmęczyła się i usiadła na ławce , Monika dalej trenowała.
-Co tam ? -Zapytał ją Cris i usiadł na ławce.
-Co ma być ? -Odpowiedziała smutno Monika.
-Nw , po prostu jego już nie ma i ...
-Nie potrzebuje litości ... - Monika powiedziała i poszła trenować Ozila.
Tydzień później :
Właśnie miał odbyć się mecz ( była 20 ). Monika usiadła na ławce i zaczęła robić się nerwowa jak Dominika. Bo Cesar , Nando i Oscar byli powołani do składu Chelsea. Parę minut później obydwie drużyny stanęły do zdjęć. Kolana Monice zmiękły kiedy zobaczyła Oscara :
-Pokręcone włoski.
-Uśmiech na twarzy.
Monika zobaczyła tylko jak Dominika wpatrywała się w Nando.
-W co się tak wpatrujesz ? -Zapytał ją Callejon.
-W co ? W tego Anioła. -Odpowiedziała i odeszła.
90 minut później : Real zremisował z Chelsea 1:1 po golach Crisa i Nando. Idziemy na imprezę laseczki krzyknął Luis do Moniki i Dominiki. Godzinę później po przebraniu się w imprezowe stroje i dotarli do jednego z najlepszych klubów w Madrycie. Wszyscy zaczęli tańczyć , drinki się lały. Do Moniki podszedł Nando i zaczął z nią rozmawiać.
-Hej . Co tam u cb słychać ? Dobrze się bawisz ? - Zapytał.
-Nawet fajnie . A ty ? Jak tam u ciebie ? Dobrze grałeś.
Zaczęli nawet flirtować . Na to wszystko patrzył Oscar i Dominika. Szatynka postanowiła podejść do Oscara.
-Hej. - Przywitała się.
-Dlaczego ona musi z nim gadać ? Przecież nadal jest moją dziewczyną. - Powiedział.
-Tak teoretycznie nadal jesteście parą ale praktycznie już nie. - Dziewczyna wtrąciła się.
-Nie ? Co mam zrobić? -Zapytał.
-Przeproś ją , daj kwiaty i pogadaj.
-Nie , ona jedzie ze mną do Londynu ! -Krzyknął i podszedł do Moniki ...
-Co ty robisz ? -Zapytała Monika.
Oscar wziął ją za rękę i wyprowadził przed klub.
-Jedziesz ze mną i piśniesz słówko a wezmę cię siłą. -Oznajmił i wciągnął do samochodu.
Monika nawet nic nie powiedziała tylko pokazała gdzie mieszka , weszli do środka , a Oscar zaczął pakować rzeczy blondynki.
W klubie :
Impreza trwała w najlepsze, Dominika zaczęła całować się z Nando na oczach Casara ...
Dziewczyna wiedziała już czego chcę w życiu , chciała być z Nando.
......
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to teraz do Anglii <3
Super hehe.Ale tych zdrad :D:P
OdpowiedzUsuń