Monika nawet nie rozmawiała z Oscarem , poszła spać do jednego z gościnnych pokoi . Zastanowiło ją tylko jedno , dlaczego Karolina u nich nocuje ?
Następnego dnia rano :
Monika jak zawszę ubrałą szlafrok i zeszła na dół do kuchni . Tam zobaczyła Karolinę gotującą jajecznicę.
-Co ty robisz ? -Zapytała Monika.
-Gotuję dla Oscara jego ulubione danie.
-co ? To ja powinnam to robić.
-Tak ? To dlaczego nie obudziłaś sie wcześniej ?
-Dziewczyny , stop ! -Oscar obudził się i poszedł do kuchni i uciszył dziewczyny. -co wy wyprawiacie ? -Dopytywał.
-Twoja dziewczyna mi przeszkadza. -Zaprotestowała Karolina.
-Ja ? Oscar co ona w ogóle tu robi ? Dlaczego ona u nas nocuje ? -Dopytywała blondynka.
-Ona zostanie u nas trochę bo u niej zalało mieszkanie , a ja jestem jej przyjacielem i postanowiłem jej pomóc. -Oświadczył Oscar.
-Alee .. -Monika chciała coś powiedzieć ale odebrało jej mowę.
-Oscarku siadaj do stolika , zaraz nałożę ci jajecznicę.
-Dobrze. -Odparł i usiadł na krześle .
Monika poszła na górę ubrać się i przemyśleć pewne sprawy. Oscar i Karolina jedli śniadanie , nie zamienili ani jednego słowa.
W Hiszpanii Święta 2 spotkała się ( Marta i Dominika ) były podekscytowane spotkaniem bo dawno się nie widziały. Dominika pojechała do Barcelony do domu który kupiła sobie Marta.
-Co tam u ciebie moja pompko ? -Zaśmiała się Dominika.
-Dobrze, jak ci się układa z Torresem ? Zapytała ruda.
-Nie no spoko. Prawię się nie kłócimy. -Powiedziała Dominika upijając łyk coli.
-Jestem tu bardzo samotna , nie ma ciebie ani Moniki. Prezes dał mi tydzień wolnego , wreszcie mogę odpocząć.
-Wiesz co , jedź ze mną do Madrytu. Teraz zostanę tam na około 2 miesiące bo muszę potrenować Real.
-Jezu Doma , z nieba mi spadłaś. Jak dawno ich nie widziałam , stęskniłam się za nimi . Chciałabym też jechać do Londynu zobaczyć moją Monisię. -kontynuowała Marta.
-Ale w tydzień się nie uwiniesz , do Londynu jest sporo drogi.
W tym samym czasie do drzwi domu Marty ktoś zapukał : Był to Villa trzymający pudełka z obiadem.
-No kochana. Masz ochotę na coś dobrego ? -Zapytał.
-Tak , ale obawiam się że nie starczy dla nas 3. -powiedziała z lekkim uśmieszkiem.
-Och , podzielimy się jakoś z Dominiką. -powiedział i wszedł do środka.
Po południu w Londynie :
Dzisiaj Monika miała wizytę u ginekologa , miała poznać płeć dziecka. Była w 7 miesiącu .
Do lekarza poszła z Oscarem , mimo tego że byli skłóceni , Monika miała nadzieję że ta wizyta wzmocni ich związek.
U lekarza :
-Dzień dobry państwo Dos Santos. -powiedział Lekarz.
Monika zaśmiała się , bo jeszcze nie byli małżeństwem i nie mieli tak samo na nazwisko. Ale nikt nie poprawił błędu lekarza.
-proszę się położyć . -kontynuował lekarz.
Monika przez długi czas lezała i miała robione USG. Wreszcie się dowiedzieli : Był to chłopiec.
-Jezu. -Krzyknął Oscar.
-Co się stało ? -Zapytał lekarz.
-Jestem taki szczęśliwy , zawszę marzyłem o chłopcu ! -Kontynuował Oscar.
Godzinę później wyszli od lekarza :
-Przepraszam cię.-powiedział Oscar.
-Za co ?
-Słuchaj , ona jest moją przyjaciółką . Muszę jej pomóc.
-Ok. -powiedziała obojętnie Monika , ale w głębi duszy czuła zazdrość...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ŚwietaŚwieta ... Już nie długo <33 .
i jak ? Podoba się rozdział ? :D
Bardzo fajny <33
OdpowiedzUsuń