piątek, 14 czerwca 2013

Rozdział 9.

Malta Wita ....

5 godzin później po męczącej i wyczerpującej podroży samolotem wszyscy udali się do swoich samochodów  ( wypożyczonych ) Marta z Ramosem , Dominika z Azpilicuetą , Monika z Oscarem i Nando.
Potem wszyscy udali się do swoich pokoi a pokoje dzieliły pary , a inni mieli osobno.

Dzień później :
Po dniu leżakowania wszyscy byli wypoczęci , Monika od razu chciała wyjść na plażę z dziewczynami ale chłopcy bardzo chcieli do nich dołączyć .

Na plaży :
-Dominika , co tam wyspana jesteś ? - Zapytał Nando.
-Tak , naprawdę z Moim misiem da się spać , ciągle chrapie i w ogóle ...
-Chodź śpij ze mną będziesz miała lepiej. - Nando śmiechem zasugerował .
-Haha ona jest moja piegusku. -Chłopak Dominik odpowiedział śmiechem do Nanda.

Monika i Oscar poszli kupić drinki a , Marta z Ramosem poszli do hotelu.
-Poproszę najmocniejszego , - powiedział Oscar do barmana.
-Oscar stop , upijesz się . - Monika się wkurzyła.
-Jesteś moją Matką , by mówić co mam zrobić ? - Złośliwie odpowiedział , wziął drinka i odszedł od Moniki.
-Co za cham - pomyślała Monika.
- Co tam się dzieje zakochańce ? - Zapytał Ramos .
-Haha ? Ja nie jestem w tym kimś zakochana.
- Ale on w tobie jest ...
-Tak ? Pan obrażalski ma uczucia ? wątpie - po tych słowach Monika odeszła .

.....
Wieczorem :
Każdy stroił się w swoich pokojach bo mieli wyjść do Najlepszego klubu na Malcie . Gdy podjechała limuzyna wszyscy byli podnieceni całą sytuacją. Monice było bardzo przykro jak potraktował Oscar.

W dyskotece :
Wszyscy dobrze się bawili i zalewali w trupa. Dominika i jej chłopak tańczyli i flirtowali , Marta i Sergio tańczyli , Nando zalewał się w trupa , a Monika siedziała smutna , Oscar podszedł do niej :
-Słuchaj sorry że cię rano obraziłem ale byłem troszeczkę zalany. - Powiedział.
-Sorry ale muszę to zrobić . - Monika pocałowała go i cały świat sie dla niej zatrzymał , ( myślała o przykrych chwilach : Znalezienie Dominiki, Powieszenie Higuaina , Podcięcie Marty i śmierć jej dziecka , Pobicie Callejona , Pobicie Rysia , Śmierć Fabio ) i te przykre chwile porównał z tą dobrą.

W pewnej chwili do Dominiki podszedł Nando troszeczkę zalany . I powiedział :
-Jesteś śliczna Pani Dominiko...
-Tak ? Ja ? To niemożliwe panie Toressie. - Odpowiedziała.
-Słuchaj chciałbym cię lepiej poznać wiesz ? wiesz ? wiesz ? -powiedział WIESZ chyba ze 100 razy.
-Tak ? Tak? Proszę pana ja też chcę pana poznać ale po trzeźwemu. - Dominika odpowiedziała i odeszła od Nando.

-Co ten pijak chciał od ciebie ? - Zapytał jej zdenerwowany chłopak .
-Sam jesteś pijak ! - Dominika była już trochę nachlana i mu opryskliwie odpowiedziała.
-Skoro tak , to ja sobie pójdę.
-Cesar nie idź . - Dominika go jeszcze zatrzymywała ale odszedł .Więc wróciła do Toressa.

1 godzinę później :
W klubie nie było już Cesara , Marty i Ramosa. Zabawa trwała w najlepsze.
-Życie jest piękne. -powtarzał do Dominiki Oscar.
-No nie ? Dlaczego ? Ja tak wcale nie sądzę .- Dominika się wkurzyła bo w życiu nie widziała nic pięknego.
-Całowałem się Z Monią. - Odrzekł szczęśliwie.
-Aaaa . - Dominika bardzo się zaskoczyła i pobiegła do Moniki która stała przy barze.

Ale gdy biegła ktoś złapał ją za rękę i wciągnął w ciemny korytarz.
Tym kimś był Nando.
-Hahha ? Co ty robisz Nando ?- Szatynka zapytała.
-Nic , chciałem ...
-W tym Momencie Dominika zamknęła mu usta pocałunkiem ..

Po skończeniu pocałunku Dominika wybiegła z płaczem z klubu , Czy było warto ?
Pare minut później do domu wracał pijany Nando i Oscar z Moniką.

-Zakochani , rzygam.  -parsknął Nando.
I parę sekund później zrzygał się na ulice.
-Nando ! Patrz co robisz , a przede wszystkim patrz przed siebie. - powiedział Oscar.
...
Dzień później :
Monika obudziła się przy Oscarze od razu poszła do swojego pokoju wybrać coś ładnego z szafy , gdy weszła zobaczyła leżącą Dominikę .
-Bożę co ta dziewczyna tu robi ? - pomyślała i wybrała najładniejszą swoją kieckę i trampki .

Gdy Dominika się obudziła od razu poszła do siebie a Monika poszła obudzić Oscara ponieważ wszyscy się już szykowali na wycieczkę do miasta a on nadal spał....

-Hej miśku ... - powiedziała i rozsunęła   zasłony w oknach.
-No hej kotku , co tam ? - Zapytał i wstał z łóżka.
-Wszyscy już gotowi na wycieczkę a ty nie , więc się szykuj.
-Ale gdzie jedziemy ? - Zapytał.

W tej samej chwili na korytarzu było słychać przeraźliwy krzyk ..........
 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
W następnym będzie się działo <33 .
-

2 komentarze:

  1. Ojjj,będzie się działo .; xx

    Super rozdział <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie się działo. Czekam na następny. :DD

    OdpowiedzUsuń