środa, 12 czerwca 2013

Rozdział lV.

Po 10 minutach namiętności z Fabio Monika usłyszała Pukanie do drzwi swojego pokoju , nawet nie pomyślała że mógłby to być Calleti ponieważ zapomniała o ich spotkaniu . Wstała , założyła szlafrok , włosy upięła w kok i poszła otworzyć drzwi :
-OOooo hej Jose .
-Hej , sorry że się spóźniłem , brałem prysznic.
-To nie jest odpowiedni czas na spotkanie.
- Dlaczego jesteś w szlafroku ? - kontynuował.
-Boooobo bo .....
-Ja tu jestem. - powiedział donośnym głosem Fabio.
-Co ? Przepraszam że co , umawiasz się ze mną a lądujesz z nim w łóżku?
-Alellelle ale ....
-Sam tu przyszłem Ćwoku .

Gdy się tak kłócili Monika postanowiła wyjść i iść do pokoju Dominiki.

-Hej Domaa !
-Monika co robisz u mnie w pokoju o 22 ?
-Słuchaj, spędziłam Czas z Fabio no wiesz..... a byłam umówiona z Jose ..... i oni się teraz kłócą.
-To może się skończyć tylko.... źle.
-No wiem , strasznie się boje.
-Słuchaj Moni , Jade do Saragossy.! -Dominika pryskała Radością.
-Co ? Ale jak to ?- Dostałam propozycje by potrenować reprezentację Hiszpanii przed meczem z Urugwajem.
-Kpisz sobie ? -To wspaniale ! Kiedy wylatujesz?
-Jutroo więc musze spać ....

Nagle dziewczyny usłyszały Huk :

WTF ? - Monika się przestraszyła.

Na korytarzu zobaczyły leżącego Jose.

-Coś ty mu zrobił Fabio ? -Złośliwie zapytała i podeszła do leżącego.
-Stawiał się , to co miałem zrobić ?
- Ej , moglibyście się nie bić w nocy ? Idźcie spać ! - Cris był wściekły.

Wszyscy poszli do swoich pokoi , dalsza część wieczoru i nocy przebiegła spokojnie .

Następnego dnia Rano wszyscy pożegnali Casillasa i Dominikę którzy jechali na zgrupowanie do Saragossy.
A następnie był trening i lunch . Monika i Fabio pogodzili się i poszli na cmentarz ( odwiedzić grób Higuina.).

-Gdzie jest ten grób ? - pytała Fabio Monika.
-Tutaj jest ! - Fabio znalazł grób.
-Chodź zapalmy znicz i pomódlmy się , ludzie popełniają błędy on był moim wspaniałym przyjacielem ....
- Ale odebrał sobie życie , nie szanował go. - Monika zaczeła ostro jechać po umarłym...

....................

Tydzień później :

Do Moniki zadzwonił telefon , to była Dominika , oznajmiła Monice że przyjeżdża i żeby nastawiła się na szok , Monika nie wiedziała czego się spodziewać ...
 Gdy przyjechała odebrać Dominikę faktycznie zaskoczyla sie.

- Hejaa Moniko . ! -Dominika krzyczała już z połowy lotniska .
-Dominiko , co tam w słonecznej Saragossie , zgubiłaś   Casillasa ?
-Nie nie , przywiozłam Coś to znaczy kogoś ze sobą razy 2.

 Gdy Monika zobaczyła kogo , szczena jej opadła.
- Hej ! - Zawołali oboje.

Azpilicueta i Oscar Chelsea , Monika znała ich tylko z ciacha . net , teraz mogła zobaczyć ich na żywo.
-hej , jestem Monika , ja was znam przy mnie nie trzeba się przedstawiać !

Monica od razu wpadła Oscarowi w oko , a Dominika ciągle uśmiechała się do azpilicueta , wszystko mogło się idealnie ułożyć ( oczywiście z nią i azpilicuetą ) Bo ja miałam Fabio mogłam tylko pomarzyć o Oscarze.

Wieczorem :

Wszyscy ( razem z Azpilicuetą i Oscarem ) poszliśmy na bilarda i kręgle, oczywiście wszyscy chłopcy popisywali się przede mną Martą i Dominiką. Dziewczyny usiadły przy jednym stoliku i zaczęły ze sobą rozmawiać .

-Wiecie , Ja wyjeżdżam , z Ramosem do Polski .
-Marta ! Dlaczego ? - Monika aż się zakrztusiła .
-Bo ja już tak nie mogę żyć, straciłam dziecko przez omal nie zginęłam , To moja wina !
Dziewczyny nie poruszały już tego tematu , Monika poszła do Fabio i się zaczęło ...

- Co tam ? -zapytała nudno Polka.
-Nic kotku , a tam w twoim świecie ?
-W moim ? Nic , moim światem jesteś ty !
Gdy te słowa wypowiedziała Monika Fabio wziął ją za rękę i wyprowadził na zewnątrz , pod szedli do auta i wsiedli.

-Gdzie ty mnie wiezież ? - pytała.
-Ok , powiem ci to teraz , musielibyśmy jechać z 50 mil do tej góry.
-Tak panie Fabio ?
-Czy zostaniesz moją dziewczyną ? - Fabio wypowiedział to tak czule ...
- Proszę Cię , ty się jeszcze pytasz ? Oczywiście że tak !
- Tak cię kocham moja Moni !

Po czułościach , Fabio i Monika pojechali do Jego mieszkania ( Zaproponował jej , czy by nie chciała z nim zamieszkać ) zgodziła się .

W barze :
Wszyscy byli już nachlani , Cris zaczął tańczyć na całego i rozbierać bluzkę a Dominika zaczęła   całować się z  Azpilicuetą . Marta pojechała z Ramosem pakować się bo o 3 w nocy mieli samolot do Polski , Oscar był smutny ponieważ Monika wyszła z Fabio ....Być może się w niej zadłużył ...

Dzień później :
 Fabio i Monika pojechali po jej rzeczy do hotelu , Monika ciagle miała w obrazku wydarzenia z tamtego wieczoru ( Co się powiesił Higuain) . 
-Kochanie nie smuć się. - Ciągle ją pocieszał.
-Ja się smucę ? 
-Tak , chodź wsiąść te rzeczy.

Monika zobaczyła za sobą cień jakieś osoby ale zignorowała to . 
NIEPOTRZEBNIE



 W przyszłych rozdziałach - Dialogi !

-Rozpiął mi koszulę.
-Nie bij go !
-Ciesz się że Cię wybrałam!
-To nie może być prawda.
................  


 ...............--------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział troszeczkę denny , Radzę przyjrzeć się końcówce ! A warto ~!
Teraz chcę polewkę !


6 komentarzy:

  1. JEZUU CO TO MA BYĆ,TA SZNURÓWKA ?
    HAHAHAHAHAA.

    JA.A..A.. MIAŁO BYĆ INACZEJ (ZE MNĄ) .!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhah troszkę denny ale i tak się ciesz bo coś szykuję w ramach rekompensaty

      Usuń
  2. Fajny rozdział. Mam pytanko- Będziesz opisywała Martę jak będzie w Polsce ?
    Obrazek najfajniejszy. :D

    OdpowiedzUsuń