Czy tylko ja znam przeznaczenie ?
2 Tygodnie później :
Wszystko się jakoś unormowało. Juan nie dawał oznak życia , co Monikę cieszyło? Jutro miał się odbyć mecz Bayern kontra Chelsea. Więc Nando musiał jechać do Monachium.
-kochanie ! -Nando przytulił na pożegnanie Monikę i pocałował.
-Kolejny tydzień bez ciebie.
-Dobrze. Urwę za za jakieś 3 dni. Ok ?
-Jedz ostrożnie. -Monika pocałowała Nando jeszcze raz i pomachała. -Super. Sama w takim dużym domu. Przez pierwsze 10 minut dziewczyna krążyła po pokojach, nie wiedziała co ma robić...
Dzień później : Mecz.
Monika poprosiła Moratę żeby przyszedł pooglądać z nią mecz. Kiedy rozległ się pierwszy gwizdek , zasiedli do telewizorów.
-Lubię oglądać mecze. -Powiedziała Monika.
-Ja też. Ale bardziej wole w niech grać.
-kochanie ! -Nando przytulił na pożegnanie Monikę i pocałował.
-Kolejny tydzień bez ciebie.
-Dobrze. Urwę za za jakieś 3 dni. Ok ?
-Jedz ostrożnie. -Monika pocałowała Nando jeszcze raz i pomachała. -Super. Sama w takim dużym domu. Przez pierwsze 10 minut dziewczyna krążyła po pokojach, nie wiedziała co ma robić...
Dzień później : Mecz.
Monika poprosiła Moratę żeby przyszedł pooglądać z nią mecz. Kiedy rozległ się pierwszy gwizdek , zasiedli do telewizorów.
-Lubię oglądać mecze. -Powiedziała Monika.
-Ja też. Ale bardziej wole w niech grać.
Co to były za emocje. Najpierw Bayern miał strzał na bramkę ,ale Cech to obronił. Potem Chelsea ale również się nie udało. Do 23' minuty było 0:0 ale Robben to zmienił ,strzelił gola z dość daleka , Bayern zaczął się cieszyć a Chelsea się trochę podłamała. Kiedy Chelsea była przy piłce , kibice nawet ani razu nie zagwizdali ( o dziwo). W 56' minucie Lampard podał do Hazarda a ten strzelił piękne okienko. Był remis , a to też Chelsea musiała wziąć się do roboty. W 78' minucie Oscar zdobył piłkę po podaniu Hazarda i z bardzo dużej odległości zdobył dla Chelsea bramkę , co dało im prowadzenie. I taki wynik utrzymał się do końca , Chelsea wygrało 2:1.
-Kupujemy szampana ! -Krzyknął Cole.
-Nawet 3 ! -Ktoś go poprawił.
-Jestem z was dumna chłopaki. A najbardziej z Hazarda. -Powiedziała szczęśliwa Karolina.
-A ze mnie misiu ? -Zapytał wściekły Oscar.
-Kocham jak masz wkurw. -Karolina rozczochrała mu włosy i odeszła.
-Bardzo emocjonujący mecz. -Morata był zachwycony.
-Fajnie , że cie się podoba. -Monika tylko uśmiechnęła się.
-Wsiadajcie do autobusu musimy jechać do Hotelu. -Poganiał wszystkich Oscar. Kiedy wsiedli do autokaru , odjechali. W środku była prawdziwa dyskoteka , wszyscy pijani , popijali szampan i drinki.
-Ale zajebiście ! -Krzyczał na caly autokar Oscar.
-Kochanie , przesadziłeś z alkoholem. -Skarciła Oscara Karolina.
-Ja ? Że co ? Pojebało cię dziewczynko ?
-Nie takim tonem , bo wylecisz na zbity pysk z tego autobusu. -Karolina usiadła obok Luiza i zaczęła z nim o czymś gadać , a Oscar dalej wlewał w siebie trunek.
Dominika oglądała mecz sama. Kiedy poszła po coś na górę , ktoś zadzwonił do drzwi.
-Adam ? -Zapytała zdziwiona polka.
-Cześć. Ja po prostu.. Ja cię kocham.
-Wejdź. Na prawdę jeszcze mnie kochasz ? Przecież zdradziłeś mnie.
-Kocham cię. Na nikim mi tak nie zależało. -Adam podszedł do Dominiki i musnął jej usta.
Dominika wcale się nie broniła , wręcz tego pragnęła. Chciała jeszcze raz poczuć go w sobie. Zapomniała o Luizie i dziecku , liczył się tylko Adam i ona. Poszli do sypialni ...
Madryt :
-Puść coś jak chcesz w tv. Ja pójdę do Lucaska. -Oznajmiła blondynka.
-Okey. - Alvaro włączył jakieś wiadomości.
-Dobra śpi , mam spokój. -Monika właśnie piła sok...
" Przerywamy wiadomości by nadać specjalny komunikat .. A......... "
Upuściła szklankę....
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak mi wyszedł ? Moim zdaniem bardzo krótki ;/
Czytasz =Komentujesz .
WTF ?!
OdpowiedzUsuńhahahahahha . :) Pozdrawiam :(*
UsuńJejku, super, super. Czekam na ostatni.
OdpowiedzUsuńDziekuję , dziekuję :* Ciesze się że się podoba :*
UsuńPozdr oxD
Yeaaaah 2:1 <3 Echa of love ; *
OdpowiedzUsuńPijaki -,- Rozdział zajebisty <3 I love bitch
Fenk ju <3
UsuńDziekuję . ! I lov my suks . ! <3
kurwa mać, zaś będę żyła w napięciu, bo nie wiem co się pod koniec stało............................ wy mnie kiedyś doprowadzicie do zawału..
OdpowiedzUsuńpozdro, Victoria. :*