wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział 50

Zazwyczaj doceniamy to co mamy za późno.


Autokar Chelsea miał wypadek. Wpadł w poślizg i spadł ze zbocza. Na razie nie znamy ofiar.


Monikę przeszyły dreszcze od stóp do głów...
 
 -Co to ma być ? -Zapytała przerażona. A Morate zamurowało.
-Weź zadzwoń do niego. -Monika chwyciła za komórkę i zadzwoniła do El Nino ale nikt nie odebrał.
-Dlaczego !!!! -Krzyknęła na całe osiedle a Morata potrzymał ją za rękę.
-Leć do Monachium. Ja zaopiekuję się twoim synkiem.
-Dziękuję. Zadzwonię do pilota. -Monika poszła dzwonic a w dzienniku pojawił się komunikat :

Autobus kilka minut temu wybuchł. Kawałki ciał rozprzestrzeniły się na kilkanaście metrów. Są nikłe szansę że ktoś przeżył.

-Jezu , masakra. -Jęknął Hiszpan a Monika zauważyła napisy na telewizorze.
-Przecież tam są moi przyjaciele , mąż , ojciec mojego dziecka ! -Dziewczyna rozpłakała się i szybko wybiegła z domu.



Dominika po chwilach rozkoszy z Adamem  wyszła z sypialni , była zmęczona. Włączyła tv i nalała sobie wina , kiedy usłyszała o wypadku krew zmroziła się jej.

-Co ja zrobiłam ? -Zapytała sama siebie.  Zdradziłam ojca mojego dziecka , kiedy on miał wypadek. 
-Co jest kochanie ? -Zapytał Adam.
-Gówno ! Nie mów na mnie kochanie palancie. -Dziewczyna ubrała spodnie i wyszła z domu..


Monachium :  3 godziny później.

Roman Abramowicz  stał z policjantami kilkanaście metrów przed autobusem.  Teraz strażaką udało się podnieść autobus , odwrócić na drugą stronę.  Dostali się do ofiar , które bez problemu mozna było rozpoznać , tylko niektóre były tak uszkodzone że za nic nie mozna by było . 

-NIKT NIE PRZEŻYŁ. -Zawołał strażak.
-A moja córka ? -Roman rozpłakał się , Karoliny już z zim nie było...
 -Mamy pierwsze  ciało :   Hazard. Drugie !   Lampard.
-Jezu. Jęknął Rosjanin. Ludzie zaczęli się schodzić a krople deszczu kropić. Roman usłyszał za sobą lekki głos Moniki.

-Nie wierze ! -Krzyknęła.
-Mamy 3 ciało : Oscar. -Monika poderwała się z miejsca i przekroczyła taśmy policyjne. Policjant próbował ją zatzymać ale Roman go odepchnął.
-Dajcie spokój.

Dziewczyna podbiegła do ciała Oscara i przytuliła go.
-Wiesz jak bardzo cię kochałam ? -Zapytała głośno. -Bardzo ! Nigdy cię nie zapomnę , nigdy !   Zajmę się Lucaskiem jak najlepiej. 

-Zabieramy pana Dos Santosa. -Krzyknął jeden ze strżaków.
-Pani Karolina , pana córka. -Roman ujrzał niosoące na noszach ciało swojej córki.
-Córeczko. -Wtulił ją w siebie i spojrzał na Monikę.

Monika ujrzała tuż przed sobą ciało Luiza. Zaczęła płakać a deszcz padać jak oszalały. Ale to co ujrzała parę sekund później zapamiętała na zawszę. 

MARTWEGO SWOJEGO MĘŻA.

Podbiegła do niego i objeła go.
 -Nando ? Żyjesz ? -Zapytała z nadzieją ale nikt nie odpowiedział. Dlaczego ? Bedziemy mieć dziecko kochanie ! -Wzięła jego zakrwawioną rękę i położyła na brzuchu.  - Kocham cię ! Tak bardzo , proszę nie zostawiaj mnie.  -Deszcz zmoczył Monikę , a ta wtulił się w Nando i położyła. - Proszę obudź sie ! -Zaczęła płakać ...


-Nie płacz. -Monika zauważyła Dominikę która była cała zapłakana. -Dopiero przyjechałam. Luiz on ...
-Wiem. Widziałam jego ciało. Tam dalej powinno być Azpiego.
-Myślałam że on nie pojechał. - Zaczęła jeszcze bardziej płakać... -Ja sobie nie dam rady bez Luiza ! Dlaczego !!!! 

-Mamy ciała ! 5 ciał : Ramires , Cole , Cesar A , Cech ,Cahill.
-Nie mój syn ! -Krzyczała mama Cecha.
-To nie możliwe . -Krzyknęła Monika. Stały tak 2 jeszcze z 20 minut , deszcz dawał się we znaki. Dlatego jacyś dobrzy ludzie zawieźli je do ich domu i postanowili przenocować..


11 czerwca -30 lipiec.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

I mamy ! Koniec . Niestety bez happy -endu ale emocje są . !  Jeszcze tylko epilog . 

Przeczytałeś ten ostatni raz ? Skomentuj ! 



 

  

6 komentarzy:

  1. Ah smutno trochę ,że to już KONIEC. -,-
    Żal Moniki dwójka dzieci bez ojców ;C
    Roman załamany zginęła jego córeczka "KRÓLOWA"piszą potocznie . ;/
    Blog cały był zajebisty <3
    Płakałam -,- Pojebana ja ; c Jedziemy na pogrzeb ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. o boże drogi.... chciałam też tak zakończyć bloga o Sarze i Ramosie... pszypadeg ? Nie sondze. :D Dzięki temu rozdziałowi zrozumiałam jaka to jest masakra i tak nie skończę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie sądze , to jest przeznaczenie :) hhaha :D

      Usuń