środa, 3 lipca 2013

Rozdział 23

1 dzień później rano :

Oscar obudził się na kacu w dodatku w objęciach Karoliny. Dziewczyna również się obudziła.

-No kotku , jak było ? -Zapytała.

-O czym ty mówisz ?

-No , nie pamiętasz jak było wczoraj ? Kochaliśmy się.

-Jezu ! -Oscar aż podskoczył.

-Co ? Nie podobało się ?

-Ja mam dzisiaj mecz a jestem na kacu ! -Od razu poderwał się z łóżka i zaczął ubierać.

-Ej ? Ja też tu jestem !

Oscar popatrzył drwiąco na dziewczynę , tą aż zamroziło.

-Zepsułaś nasz związek !

-Nie ! To ona cie zdradziła. A poza tym sam mi wlazłeś do łóżka.

-Upiłaś mnie.

-Sam chciałeś wódki.


-Pogadamy potem , idę na trening.

Chłopak szybko się ubrał i wskoczył do autobusu jadącego w kierunku stadionu.

Na stadionie :

Wszyscy się już przebrali w stroje treningowe i zaczęli trenować . Oscar był w totalnym dołku.

-Co ci jest ? -Zapytał Luiz.

-Moniki nie ma , rozpłynęła się. -Odpowiedział , i w tym samym momencie podrapał się po głowie.

-Odeszła ?

-Tak.

-Słuchaj stary , przykro mi. Weź się skup , bo dzisiaj jesteś nam potrzebny.

-Wiem co zrobię , zadzwonię do niej.

Oscar sięgnął po telefon i zadzwonił do Moniki. Ale zamiast jej głosu , usłyszał głos sekretarki.

-Monika . Proszę odezwij się. Jeśli jesteś jeszcze w Londynie przyjdź dzisiaj na mecz !


Oscar zostawił wiadomość głosową i poszedł trenować.

W domu Maty :

Monika obudziła się na lekkim kacu. Dostała SMS że ma nieodebrane wiadomości głosowe: Włączyła i odsłuchała. Teraz to wszystko było jej obojętne , nawet nie zależało jej by tam iść ale ze względu na Mate chciała tam być.

Wieczorem :

CFC kontra Liverpool.

Monika weszła na stadion niepewnym krokiem : Wiedziała że zobaczy miłość swojego życia ale już nie jej miłość. Była bardzo zdezorientowana tą całą sytuacją.

Obie drużyny były tuż przed zdjęciami a Oscar wyszedł do organizatora. Monice bardzo się nudziło więc grała na swoim iphonie . Naglę Monika usłyszała głos Oscara a na telebimie napis " Wyjdź za mnie Monisiu".

Monikę ogarniał  paraliż. Spojrzała na Oscara który błądził po trybunach by ją zobaczyć ( Monika siedziała w sektorze dla vip ).  Wreszcie ją zobaczył , a ją zamurowało. Miłość jej życia się jej oświadczała a ona nie była nic zdolna zrobić. Wszyscy spojrzeli na nią a ona po prostu uciekała. Była już przy wyjściu.

-Ten to ma tupet ! -mruczała pod nosem.

-Mam , no i co z tego ? -Dziewczyna odwróciła się i zauważyła Oscara.

Czuła jak po policzku spływają jej łzy , jedna za drugą.

-Nie mogę. -powiedziała i wyszła.

Oscar stał jeszcze z 5 minut osamotniony. Wiedział że stracił Monikę , bezpowrotnie.



Monika usiadła na ławce  nieopodal domu Nando.

Popatrzyła na komórkę a na wyświetlaczu pojawiła się wiadomość : Sprawdziła :

-I co wygrałam ?

Monikę ogarnęła złość. Czy ona to wszystko ukartowała ?

Wiadomość od Karolina.

-No tak żmijo , wygrałaś bitwę ale wojny nie wygrasz. - Wykrzyczała Monika.

Monika poczuła jak opanowuję ją agresja ...


W Madrycie :

Monika spędzała właśnie czas z Fernando , w hotelu.

=No co kochanie. Cieszysz się że mnie odwiedziłeś ? Zapytała szatynka.
-Oczywiście , muszę ci o czymś powiedzieć .
-Co ? -Dziewczyna odwróciła się do swojego chłopaka i popatrzyła mu w oczy.
-Wracam do Londynu.
-Ja też wracam , nie bój się nie ty sam. -Powiedziała ze spokojem i znowu jadła jogurt.
-Sam wracam ,  bez ciebie.
-O czym ty mówisz ? -Dziewczyna ponownie odwróciła się i trzasła jogurtem o stół.
-Jadę sam , nie rozumiesz ?!
-Dlaczego ?
-Bo to nie ma sensu , to koniec. -Chłopak wstał i poszedł pakować swoje rzeczy.
-Ja też wracam psychopato.
-Ale sama..-Po tych słowach chłopak opuścił z torbą mieszkanie. Dziewczyna usiadła przy stoliku i wyjebała jogurt.
-Ty pierdolony złamasie!. -Krzyczała w wniebogłosy.

W międzyczasie usłyszała dzwonek do drzwi , była to Marta.

-Hej.-powiedziała i weszla do środka. Coś ty taka agresywna ?
-Zabiję go ! Rzucił mnie.-Dominika zrezygnowana usiadła na krześle i rzuciła się na podłogę.
-Padaczki dostałaś czy co ?

Dziewczyna zaczęła pakować swoje rzeczy.

-Oj zobaczy , kto tu rządzi. -Krzyknęła na cały hotel.
-Co ty robisz ?-Zapytała ruda.
-Pakuję się , nie widać złamasko ?
-Widać yy.

........

Monika krążyła po całym Londynie przez bardzo długi czas. Weszła na internet na telefonie i zobaczyła że CFC wygrało. Jeszcze raz przejrzała stronkę i zobaczyła że zwycięskiego gola ( było 1:0 ) strzelił Oscar.
Dziewczynie zrobiło się głupio , nawet nie wiedziała dlaczego. Gdy szła zobaczyła w oddali idącą Karolinę ...






-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Troszkę krótki , ale mi się podoba <33

Zachęcam do komentowania. :*

3 komentarze:

  1. Jeeeeeej . Rzucił mnie ?

    Fajny,fajny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu on ją rzucił ?
    Zajebisty choć krótki. Zrób jakiś mini romans z Martą. Proszę.
    Czekam na następny. :D

    OdpowiedzUsuń