czwartek, 4 lipca 2013

Rozdział 25

Zwykły szary dzień , ale taki wyjątkowy , bo imprezka !


Juan wrócił do domu w znakomitym humorze , od razu rozweselił tym Monikę .

-Co jesteś taki wesolutki ? -Zapytała Polka.
-Jest imprezka CFC.
-Taka kameralna ? -Dopytywała dziewczyna.
-Nie ! Zwykła domówka u Oscara.
-Pfff.
-Co ? Idziesz ! -Zaprotestował Juan.
-No chyba śnisz. Do tego debila , nigdy !
-Idziesz , wezmę cie siłą , za 15 minut masz być gotowa.

Monika wkurzyła się na Juana , bo rozkazał jej iść na tą imprezę .


Na imprezie : Była godzina 19 :33 , impreza zaczynała się o 20 , ale wszyscy przychodzili wcześniej.
I nadszedł również czas Juana i Moniki.

-Cześć wszystkim !-Przywitał się Juan.

Karolina spojrzała  na Monikę groźnym wzrokiem uśmiechnęła się do Oscara.

-Hej. -Powiedział do Moniki ciepły głos Oscara.
-Mam do ciebie małą prośbę.
-Tak ?
-Ty będziesz unikał mnie a ja ciebie , zrób to dla Juana. Ja nie przyszłam tu z własnej woli.
-Dlaczego ode mnie odeszłaś ? Przecież było dobrze.

Monika wybuchła śmiechem i popatrzała na Karolinę.
-Nie domyślasz się ?
-Nie ... -Oscar też spojrzał na Karolinę.

5 minut później : Prawię wszyscy piłkarze już byli , DJ zaczął grac , wódka się lała.
Azpi i Dominika dołączyli.

-Cieszę się , że przyszłaś ze mną.
-Drobiazg. -Odpowiedziała Dominika.

Dominika od razu zauważyła Nando , który rozmawiał z Karoliną. Ale zbytnio się tym nie przejęła , sięgnęła za wódkę i zaczęła wszystkim polewać.

Monika siedziała i gadała z Luizem , ale podszedł do niej Juan i chciał zatańczyć.

-chodź mała.-Zawołał.
-No dobrze.-Zgodziła się i wyszli na środek parkietu.
-Świetnie tańczysz. -Pochwalił ją Juan.
-Ty nie. -Zaśmiała się Monika.
-Twoje myśli błądzą  gdzie indziej. Nie przy mnie tylko przy nim.
-Monika popatrzyła na Juana i wkurzyła się.
-Za co ty mnie uważasz ? Nie jestem niczyją dziwką. !

W tej samej chwili  Juan zamknął jej usta pocałunkiem. Zaczął ją całować , co zauważył Oscar. Monika go odepchnęła . Oscar wziął Karolinę za rękę i wyprowadził na taras.

-Co ty jej nagadałaś ? -Spytał wściekły.
-Nic...
-Nic ? Podobno wrabiam Oscara w dziecko , lecę na kasę. Podobno mówisz jej że ją kochasz i przeddzień kiedy odeszłam byliście razem w łóżku , byliście razem na wakacjach. I co ?

-Co to ma być ? -Spojrzał na Karolinę Oscar , a ta zaśmiała się .
-Oscar , ona kłamie !
-Ja jej wieże.A ty podobno miałaś romans z Azpi , nawet go pobiłem .
-Co ? Ona to wszystko ..
-Tak kochani, zależało mi na tym żeby rozbić tą waszą piękną rodzinkę. I zrobiłam to. Nawet dowiedziałam się jaki Oscar jest cudowny w łóżku. Ale co najważniejsze ty przegrałaś.
-A wiec to prawda ... -Monika spojrzała błagalnie na Oscara , żeby powiedział że to nie jest prawdą ale pomyliła się. Wyszła , poszła do Juana.

Dominika upiła się i zaczęła wariować , poszła do garażu Oscara .Czegoś szukała i wyjęła żyletkę i czerwoną farbę. Znalazła samochód Nando ( Białe Porsche)  i porysowała , następnie wylała czerwoną farbę i przebila wszystkie opony. Następnie wróciła do domu i wzięła mikrofon DJ.

-Hej ludzie ! -Krzyknęła. Mam komunikat ! Niniejszym oświadczam że Fernando Torres jej kiepskim piłkarzem , jak i w Chelsea i Hiszpanii. Jest też kiepski w łóżku i ma małego .

-Nando aż złapał się za głowę. Wszyscy się z niego nabijali .

-Stary nie wiedziałem . -Powiedział Cole.
A Nando aż podskoczył.

-A aa kochany ! -Dominika jeszcze raz wzięła mikrofon . Spójrz na auto !

Nando wybiegł na parking i zobaczył swoje auto. Prawie wszyscy piłkarze za nim .

-Co to kurwa ma być ? -Krzyknął .
-Zemsta frajerze. -Krzyknęła Dominika.

Monika i Juan tańczyli , na wszystko patrzał Oscar. W końcu wybuchł.

-Gdzie mieszkasz ? -Zapytał jeszcze spokojnie.
-U niego , pewnie się z nim puszcza , jak z każdym. Mogę przysiąść że to twoje dziecko jest nie twoje.
-Tak , mieszkam u Juana.
-Jesteście razem. ?
-Jak , mówiłam puszczają się obaj.
-Jesteśmy razem , daj nam spokój Oscar. Przespałeś się z tą dziwką ! Wy obaj jesteście tak samo puszczalscy.
   
Monika poczuła satysfakcję z tego co powiedziała. Ale  za chwilę pożałowała tych słów.

Ciąg dalszy nastąpi ..

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jezu , kompletnie nie wiem jak wyszedł . 
Pozdrawiam . :)  

1 komentarz:

  1. Jezu. Ale rozdział. Nie wiesz jak wyszedł. Wyszedł zajebiście. Pisz następny szybko. :D

    OdpowiedzUsuń