środa, 17 lipca 2013

Rozdział 37

Co za przypadek że zjawiłeś się właśnie TU.


-Opadam z sił. -Żaliła się Monika mamie przez telefon. -Pozdrów tatę , pa. -Monika opadła bezwładnie na kanapę ale obudził ją płacz dziecka. - Ja się zabije. -Mruczała do siebie. -Fer musiał dzisiaj iść na trening , jutro mieli lecieć do Londynu na kilka dni bo mieli mecz.

W Londynie u Luiza :
-Dlaczego tak powiedziałaś ? -Zapytał Dominiki. (leżeli w łóżku. )
 -Wcale tak nie sadzę. Że jesteś brzydki to był odruch. 
-Chcesz tego ? -Zapytał.
-Nie wiem co masz na mysli , ale chce. -Pocałowali się.

Wieczorem :
Monika położyła Lucaska spać i przyłożyła się do czytania książki. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi ;
-Kto to ? -Zapytała i otworzyła drzwi.
-Marta ! -Krzyknęła.
-Hej. Poznaj mojego chłopaka Marka ! -Monika o mało nie zemdlała. To był jej sekretny były (nikt o nim nie wiedział.)
-Cześć Monika. -Przywitał się i wszedł do domu. -Monika zamknęła drzwi i poszła z gośćmi do salonu.
-Chcecie coś do picia ? 
-Nie. -Odparła Marta. -Gdzie jest Lucas ?
-Ten mały szatan śpi. -Odparła blondynka i zaśmiała się.
-Jaki Lucas ? 
-Mój syn Marku. -Chłopaka o mało nie zamurowało. -Z kim ?
-Nie będę o tym kimś rozmawiała.
-A właśnie , gdzie jest Oscar ? -Zapytała ruda.
-Nie ma i nie bedzie. -W tej samej chwili do domu wszedł Nando. -Cześć kochanie , wróciłem. -Krzyknął.

Marta o mało nie spadła z krzesełka.
-Fernando Torres ?  -Zapytał Marek.
-Nie no , święty mikołaj. -Odparł i przywitał się z gośćmi.
-Jak tam na treningu ? -Zapytała Monika.
-Iniesta złamał se nogę.
-To dobrze. Nie będzie grał . Nie lubie go. -Odrzekł Marek.
-Zachowaj to dla siebie. -Skarciła go Marta.
-Wiecie my mamy jutro lot do Londynu i chcemy odpocząć przed wyjazdem.
-Lucaska zabieracie ? -Zapytała Marta.
-Nie. Zostaje z nim Mama Ferna. 
-Chcemy odpocząć i iść spać , możemy się kiedyś spotkać jak chcecie. -Fern pożegnał się z Martą i Markiem , a Monika usiadła na kanapie.

-Co jest ? -Zapytał.
-Nic kochanie. Możemy isć spać , źle się czuje.
-Co ci jest ? -Zapytał.
-Parę razy rzygałam , mam chyba grypę żełądkową.
-Na pewno chcesz jechać ? 
-Chyba nie dam rady jechać. Bo czuje się źle.
-Ok....

........
Następny dzień : Londyn.

Karolina obudziła się z strasznym bólem głowy. Poszła więc do pokoju Oscara po tabletki.
-Hej - przywitała się.
-Czego ? -Zapytał wkurzony.
-Nie masz czasem gorączki ? -Zapytała.
Nie. Jestem zdrowy.
-To co ci jest ? -dopytywała.
-Chcę by Monika cierpiała , muszę uderzyć w jej czuły punkt. Oprócz dziecka.
-Mogę się przyłączyć ?  Jestem dobra w zemstach.
-Możesz , ale dziecka nie dotykaj.
-To co ? Torres ?
-Tak. Już załatwiłem pewną sprawę !
.....

-Jedź spokojnie kochanie. -Pożegnała się Monika i ucałowała Hiszpana. Odjechał a ona stała przed furtką. Nagle dobiegł do niej Marek.
-Cześć. -Przywitał się.
-Co ty robisz ? Dlaczego jesteś z Martą ? To ze względu na mnie ? -Dopytywała blondyna.
-Nie ? To był tylko czysty przypadek.
-Nie wieże w takie przypadki. -Odpowiedziała i zamknęła furtkę.
-Może powspominamy dawne czasy ? -Zapytał.
-Chyba snisz. -Odeszła a on gdzieś zadzwonił.

Rozmowa telefoniczna :
-Halo ? Ona nie jest taka łatwa. Co mam zrobić ? Dobrze. Pa. -Zakończył rozmowę i pobiegł.

Monika :
Czego ten idiota ode mnie chce ? przecież kiedyś tłumaczyłam mu że wszystko skończone. Jeszcze Marta na tym ucierpi, bo pewnie ją wykorzystuję. Szczerze ? Boję się w tej chwili 2 rzeczy :
Zostać sama w domu i zrobić test ciążowy.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nw jak mi wyszedl , najlepiej by było jak byście ocenili w komentarzu :)

Czytasz =komentujesz :)
Pozdro :*  

10 komentarzy:

  1. MONIKA JEST W CIĄŻY JA WAM TO WSZYSTKIM MÓWIĘ. XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    ale mogę się mylić.. O.o
    ale i tak świetny i boje się Oscara. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oscar jest psychiczny :C xD Dziękuję i Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Fajnie, że przyjechałam. Ciekawe co Oscar planuje na Monikę, jestem ciekawa. Ojoj...będzie się działo.
    Czekam na następny. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, no świetny, ja myślę, że Monika jest w ciąży, ale to tylko moje przypuszczenia, szkoda, że jest mało o Luizie i Dominice, ale to nie zmienia faktu, iż rozdział jest bardzo ciekawy, oj w następnym się będzie wiele działo, pozdrawiam :* :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać więcej o Luizie i Dominice :)

      pozdrawiam <3

      Usuń