wtorek, 23 lipca 2013

Rozdział 44

Nowy rozdział mojego życia w twoich ramionach.


-Proszę. Wynająłem ten domek na plaży , bo był najpiękniejszy. -Powiedział Nando przenosząc Monikę przez próg domku na plaży.
-Dziękuję. -Odpowiedziała już stojąc na własnych nogach. -Jesteś kochany , nie zasługuje na to.
-Nie mów tak. Zasługujesz na wszystko i dam ci wszystko czego zapragniesz. 
-Potrzebuję tylko ciebie , nie chcę pieniędzy ani jachtów. -Monika podeszła do Nando i pocałowała go. W końcu(!) zrozumiała że go kocha i nie oddała by go za nic.

  Zaciągnęła go do sypialni , ściągnęła z niego koszulę , on również zaczął zabierać się za jej sukienkę. Błądzili rękoma po swoich ciałach , całowali się i przytulali. Czuli że zaraz rozpłyną się z rozkoszy. W końcu był finał , poczuła go w sobie. A kiedy było po wszystkim zasnęła w jego ramionach.

Dzień później :Madryt

Hotel w którym było wesele pękał w szwach. Ludzie leżeli przed pokojami albo na holu.

Dominika obudziła się na podłodze , ponieważ Luiz tak się rozpychał że spadła.
-Jezu ! Nie śpię już z tobą ! -krzyknęła zdenerwowana , od razu go obudziła.
-Obudziłaś mnie kochanie ! Auć ,moja głowa.
-Głowa , to cię może boleć jak w ten cymbał pusty dostaniesz. -Zaśmiała się i rzuciła na niego. On zaczął ją namiętnie całowac i ściągać jej bluzkę ale ona się odsunęła.
-Jak wytrzeźwiejesz to pogadamy.
-Ale Doma ! ...

U Moniki i Nando :

Dziewczyna  obudziła się szczęśliwa i wypoczęta. Zaraz za nią wstał Nando.
-Cześć kochanie. -Przywitał się Hiszpan.
-Cześć. Dobrze spaleś ? -Zapytała upijając łyk kawy.
-Tak. Z tobą zawsze dobrze się śpi. 
-A właśnie , kiedy wracamy ? 
-Jutro. Dzisiaj spędzimy dzień na plaży i pokapiemy się. -Odpowiedział z uśmieszkiem. Dostałaś sms.
-Tak ? Nie słyszałam. -Monika wzięła i odebrała sms :

"Jak tam po ślubie ? Chciałbym się z tobą zobaczyć. " -Juan.

-Od kogo ten sms ? -Zapytał zaciekawiony Hiszpan.
-Nie będę cie oszukiwała. Od Juana.
-Czego ten człowiek od ciebie chce ? Przecież jesteś po ślubie i będziesz miała dziecko..
-No właśnie. On jeszcze mnie kocha. -Monika wbiła swój wzrok w podłogę.
-Wiem. Gadałem z nim. To dlatego popchnął Karolinę...
-Idę na plażę , się poopalać. -Dziewczyna wyszła z Domku.

2 Dni później Madryt :

Monika i Nando wrócili z Rio i pożegnali jej rodziców którzy opiekowali się Lucaskiem. Dzisiaj mieli do nich przyjść Dominika , Luiz i Piazon.

-Cześć Wszystkim ! -Krzyknął serdecznie Nando. ( Przyszli). Monika miała nadzieję że z Dominiką zakopie topór wojenny i znowu będą mogły być przyjaciółkami.
-Cześć. -Przywitała się Monika i uścisnęła wszystkim dłonie.
-Gdzie mój imiennik ? -Zapytał entuzjastycznie Piazon.
-W tym pokoju na wprost. Tylko proszę , nie zamęcz go. -Zaśmiała się Monika.
-Co tam u was słychać ? -Zapytała Dominika siadając z Luizem na kanapie.
-Bardzo dobrze. Napijecie się czegoś ? -Zapytał Nando uśmiechając się.
-Chętnie najlepiej coś mocnego. -Zaśmiał się Luiz.
-Miałeś nie pic !
-Doma , to tylko jeden drink.  -Dominika bardzo wkurzyła się na swojego ukochanego..
-Patrzcie ! Pada śnieg ! - Krzyknął na cały dom Piazon.
-Co ? -Zapytał z niedowierzaniem Fern. Przecież dopiero 17 październik.
-Chodź. -Monika pociągła za sobą Nando ,  wyszli na dwór. Śnieg dalej padał jak opętany.
-Myślę że dla takich chwil warto żyć. -Wtrącił się Nando. A Monika zamknęła mu usta pocałunkiem.Śnieg padał a oni się całowali. Chcieli by ta chwila trwała wiecznie..

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest 43 rozdział ! I jak mi wyszedł waszym zdaniem ? :)

Czytasz = Komentujesz :)


4 komentarze: