poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 43

Niepewna swoich uczuć,idę przed ołtarz..


Dzień przed ślubem : Wieczór.
Nando poszedł zaszaleć z chłopakami z Hiszpanii do klubu. A Monika i Marta robiły fryzury.

-To coś poważnego z Villą ? -Zapytała Monika.
-Nie. To tylko najlepszy przyjaciel. -Odpowiedziała pewnie Marta. -Co jest ? -Marta popatrzyła na zmartwioną Monikę.
-Znowu to uczucie....czuję że nie powinnam tego robić.
-Żenisz się i koniec. Ale jeśli go nie kochasz to po co to wszytko ? -Zapytała z ciekawością ruda.
-Nie mam pojęcia dlaczego. Coś do niego czuje ale..
-Nie to co do Oscara ?
-Oscar to przeszłość , trzymajmy się tego. -Odpowiedziała i położyła się.
-Abyś tego kiedyś nie żałowała...

Ten dzień przyszedł jak Tornado. Monika nie wiedziała jak on się potoczy. 

Przed kościołem :

Monika zauważyła jak idą jej rodzice. Nie widziała ich rok.
-Mamo ! -Krzyknęła rzucając się na szyje.
-Cześć córeczko. -Przywitał się tata.
-Tato ? Wiesz co masz robić ? -Zapytała Monika.
-Ta wiem. Ale dużo gośći. 
-Cały skład Hiszpanii , Chelsea i Realu noi rodziny. 
-Jejuś mogłem wziąć kartkę by napisali mi autograf.
-Tato każdego poznasz osobiście. -Przytakiwała Monika. -A teraz chodźmy do kościoła.

Zabrzmiały ślubne organy.  Monika szła powoli u boku taty. Widziała już Nando stojącego przed Ołtarzem.
Kiedy tata puścił jej rękę poczuła jak traci grunt pod nogami.

-Witam piękna. -Przywitał się po cichu Nando. Dziewczyna wbiła swój wzrok w podłogę.

( Daruje sobie tą mszę xD )

Po przysiędze ksiądz wypowiedział  :   Jeżeli ma ktoś coś przeciwko temu małżeństwu niech to powie albo zamilknie na wieki.

Monika spojrzała na drzwi wejściowe. A kiedy znów spojrzała na Nando. Usłyszała krzyk Oscara. 

-Monika ! Nie rób tego ! Kocham cię ! -Krzyczał. Monika przeraziła się , przecież Oscar mówił że wszystko jej zepsuje.

-Proszę dać obrączki. -Powiedział szybko Nando. Założył Monicę srebrną obrączkę. -Teraz ty , załóż mi obrączkę. Monika nadal patrzyła na Oscara. Ale Nando ją szturchnął.
-Chcesz tego czy nie ? -Zapytał Hiszpan. Monika wzięła obrączkę i włożyła na palec Hiszpana.
-Chcę. -Pocałowała go.
-Furiat , chodź na zewnątrz ! -Krzyknął Pizon do Oscara...

Po ceremonii wszyscy wyszli na zewnątrz. Monika była smutna z powodu Oscara.
-Co jest kochanie ? -Zapytał czule Nando.
-Oscar. -Odpowiedziała i spojrzała w stronę parkingu.
-Idziemy. -Hiszpan pociągnął dziewczynę za rękę , parę chwil później znaleźli się na pobliskim parkingu.

-Dlaczego zepsułeś nasz ślub ? -Zapytał Hiszpan.
-Ona cię nie kocha , kocha mnie albo Mate. -Odpowiedział z uśmieszkiem.
-Nie opowiadaj za mnie ! -Krzyknęła Monika.
-Idziemy kochanie. -Hiszpan już chciał iść kiedy Oscar go złapał i uderzył z piąchy w twarz.
-Co wy robicie ? -Zapytała zdenerwowana Monika. 
-Chodź. -Hiszpan złapał Monikę i poszli do samochodu  który zawiózł ich do gości.

Na sali zaczęła już się ostra zabawa.  Parkiet był już cały w piłkarzach którzy tańcowali jak popadnie. Dominika i Luiz przytulali się i tańczyli jak nigdy. Byli tak w sobie zakochani , Dominika zrozumiała że David jest miłością jej życia , i że nie mogłaby go stracić.

Monika i Nando weszli do  lokalu w którym organizowali przyjęcie. Dziewczyna przeprała się w kremową siateczkową sukienkę a Hiszpan został w garniturze.

-Cześć wszystkim ! -Przywitał się Nando zaciągając Monikę na scenę. -Chcemy wam o czymś powiedzieć.
-Powiedz. -Przytaknęła do niego Monika.
-Moja żona i ja spodziewamy się dziecka ! -Kiedy Nando to powiedział , wszyscy zaczęli być brawa i gwizdać.
-Dziękujemy. Bawcie się dobrze ! -Powiedziała do mikrofonu Monika i zeszła ze sceny.
-Kocham cię. -Nando złapał Monikę za recę i zaczął z nią tańczyć.
-Zaraz mamy taksówkę na lotnisko. -Powiedziała usmiechając się. ( Mieli lecieć w podróż poślubną RIO do Brazylii ).
-Nie szkodzi. Chcę się cieszyć chwilą.

Po 5 minutach tańca , Nando i Monika poszli po rzeczy do pokoju na 1 piętrzę. A później wsiedli do taksówki która zawiozła ich na lotnisko. Gdy tak jechali Monika dostała sms :

" Pomimo tego że jesteś z nim , i tak cię kocham i czekam na ciebie. " - Oscar.

Monika poczuła jak oczy napełniają jej się łzami.
-Zraniłam go. Jestem suką. -Mruczała pod nosem...


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj zrobiłam 2 rozdziały :)
I jak wam się podoba ?

Czytasz =Komentujesz .


 

6 komentarzy:

  1. że ona jeszcze ma wyrzuty sumienia...... tego się nie spodziewałam.. Oscar głupek chciał zepsuć miłość. ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. No,no.Oscar chciał zepsuć im ślub ? Głupek,ale Monika nie jest pewna uczuć do Fernando i raczej Oscara kocha bardziej ;)

    Pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy Oscar mówi prawdę co do uczuć .;xx
    Zajefajny ^^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej mówi prawdę , bo wkoncu mają dziecko .

      Dziekuję :*

      Usuń